Cały Cypr, a w szczególności okolice Akamas to miejsca, które sprzyjają pięknym zdjęciom. Niesamowite widoki, ciepłe powietrze, swego rodzaju poczucie zatrzymania czasu. Poczucie zapomnienia o tym, co zostało w kraju, w domu, czy w pracy. Jednak to wszystko to tylko element wystroju. Najważniejsi i tak są ludzie, którzy stoją po obu stronach aparatu. Bez nich byłyby to tylko ładne kolorowe stockowe zdjęcia.

Wiecie co najbardziej fascynuje mnie w tym co robię ? Właśnie możliwość poznawania nowych niesamowitych ludzi, których pewnie nie spotkałbym gdyby nie zbieg wielu zdarzeń. Tym razem kolejny przypadek. Ponad miesiąc temu poznaję niechcący Kubę, a dzisiaj zupełnie przypadkowo poznaję jego znajomych, którzy z miejsca stają się moimi znajomymi. Nie z kurtuazji, ale tak po prostu. Nigdy nie umiałem określić dlaczego niektórzy ludzie  z  miejsca potrafią złapać flow i kontakt z drugim człowiekiem. Może to jakiś dar ? Nie umiem tego wyjaśnić.

to co widoczne.

Mam zmysł wyczulony na love vibe - potrafię szybko wyłapać kogo z kim łączą jakie emocje i uczucia. Tutaj długo nie trzeba myśleć. Dwoje młodych ludzi - nawet bardzo młodych, a dojrzałych, ale nadal z młodzieńczym entuzjazmem. Wszystko czego potrzebuje spostrzegawczy fotograf: zakochane ludki i piękne widoki.  Nie mogłem tego nie sfotografować. Więc skorzystaliśmy obopólnie. Ja miałem piękny życiowy obraz, a oni pamiątkę z szybkiego urlopu.

oczy szeroko zamknięte.

Mam niezwykłego świra na punkcie oczy. Oczu i twarzy w bliższych ujęciach. Jednak istotą dobrego zdjęcia nie jest pokazanie jak największej ilości szczegółów i wszystkiego dosłownie. Dlatego lubię gdy ludzie zamykają oczy i ... odpływają. Gdy na twarzy pojawia się delikatna emocja, słońce inaczej układa się na twarzy. Widać wzrok pomimo, że oczy potrafią być zamknięte. Jakie to poetyczne :) tak jestem nadwrażliwcem. To często widać po tym co piszę, jak fotografuję, jakie mnie łączą z niektórymi ludźmi emocje. Dlatego dla mnie często ważne jest to co... niewidoczne dla oczu. 

droga miłości.

Love Road. Wspólny kierunek gdzie podążają ludzie, a może nawet częściej ważniejsze gdzie wspólnie ... spoglądają. W tym samym kierunku. I nie ważne, czy to już jest to i czy na zawsze. Ważne jest tu i teraz i ten właśnie wspólny czas. Carpe diem - chwytaj dzień. Zachłannie.

A wracając do samych zdjęć. To tylko część materiału z tej szybkiej wycieczki. Kawał fajnego materiału. Cypryjski zachód słońca w lutym przychodzi szybko, a złota godzina pomimo, że krótka wydłużała nam się przez tą naszą mozolną wspinaczkę. Całej wycieczki tutaj opisywał nie będę, bo będzie o niej osobny wpis, ale tym, którzy w tym czasie siedzieli w Polsce w wichurę, chłód i deszczowy dzionek możemy tylko serdecznie współczuć :) my w tym czasie chwytaliśmy witaminę D pełnymi garściami. A ja tak zupełnie w promocji mam kilkadziesiąt fajnych zdjęć.

wspomnienia.

Wrzucę jeszcze kolejne wpisy z Nikolą i Krzyśkiem i oczywiście Kuba też będzie miał swoje 5 minut, chociaż to akurat olewacz i nie zasłużył :) Tak czy siak. Najważniejsze i tak są wspomnienia. One zostaną z nami na zawsze. I nawet jeżeli już nigdy się nie spotkamy w takim gronie to każdy z nas pewnie zapamięta ten słoneczny dzień długo. I to w tym wszystkim jest najbardziej fajne. Tak po prostu.

 

Galeria: F&G_NIKOLA&KRIS_LOVEROAD

 

 

NIKOLA & KRIS: LOVE ROAD

19 lutego 2022

Klauzula RODO

WROĆ DO BLOGA

Zapraszam do obserwowania i subskrypcji