Wyjazd do Kołobrzegu na Sunrise Festival nie byłby wyjazdem spełnionym, gdybym nie popełnił na Kubie kilku... dziesięciu zdjęć. Plaża, lekki wiatr i przepiękne słońce no i oczywiście złota godzina. Cóż więcej potrzeba. Ta złota godzina to jest zawsze dla mnie magia. Magia chwili, bo trwa krótko, ale potrafi być imponująca. Jak jeszcze dodasz do tego trochę chmur i naturalnego tła to może powstać z tego przepiękna sesja.

Kolor, filtr, czy b&w.

Mój odwieczny dylemat przy zdjęciach sesyjnych fashion&glamour. Problem w tym, że większość moich zdjęć mi samemu się podoba, a wtedy problem z wyborem odpowiedniej kolorystyki tym bardziej narasta. Tak samo było i tutaj z jednej strony piękne naturalne światło, a z drugiej możliwości lightrooma i zmian kolorystyki zdjęć. Taki instagramowy flow nadaje charakteru całej sesji. Stąd tutaj 3-4 różne odcienie  - sami oceńcie , które najlepiej wypadają. 

Kuba stał się moim ulubionym i prywatnym modelem :D ale tak to jest jak ma się fotografa za przyjaciela. Tak PRZYJACIELA. Wcześniej jeszcze z męskim wstydem teraz już bez ogródek mogę nazwać Kubę moim przyjacielem. Poznaliśmy się zupełnie przypadkiem i zupełnie niedawno, ale chyba obaj nie przypuszczaliśmy, że ta podróżnicza znajomość z internetu tak się rozwinie. Można spotkać człowieka, z którym człowiek rozumie się bez słów. I tak jest w tym przypadku. Ufam, że to przyjaźń prawdziwa, a nie nasz chwilowy spontan. Zatem pewnie to nie ostatnia sesja... Swoją drogą dziewczyna, którą Kuba kiedyś naprawdę pokocha będzie najszczęśliwszą kobietą na świecie, bo gdy spojrzy na nią tak jak patrzy w obiektyw... to sami wiecie. I sami oceńcie.

Życiowe dylematy.

Ostatnie tygodnie i dni to masa kłębiących się w moim umyśle spraw związanych z tym co przede mną, to czego oczekuję od życia i swoich mniejszych lub większych ambicji. Ambicji, planów, pragnień i marzeń.  Chyba dawno nie miałem takich myśli jak teraz nad tym, by znowu poczynić pewne zmiany w sobie i w swoim życiu. Począwszy od zadbania o zdrowie, dietę, uregulowanie swoich spraw ze zdjęciami, firmą, domem, a skończywszy na zmianach w sobie, swoim wyglądzie, daniu sobie szansy na coś co będę wspominał do końca swoich dni.

Z jednej strony mam stabilne życie z drugiej... nie wiem, czy już tak chcę, aby zostało jak teraz. Strefa własnego komfortu staje się dla mnie zbyt ciasna. Jestem zachłanny na życie, na poznawanie i kosztowanie. Boję się jedynie, abym nie dostał ... zgagi i nie przedobrzył, ale to jest zawsze pewne ryzyko. Nikt przecież nam nie obiecywał, że będzie łatwo.

Najpiękniejsze chwile zostały zapisane w naszym sercu... Będą tam - dopóki ono będzie bić.

Frazesy, ale coś w nich jest. Chociaż mam już te 30 lat na karku i mógłbym rzec, że jestem doświadczony to jednak są kwestie nad, którymi ciężko nawet mi mimo wieku zapanować. Emocje, uczucia. Gdyby człowiek umiał przewidzieć swoją przyszłość byłoby pewnie łatwiej, ale... czy nadal tak ekscytująco ? No chyba jednak nie. Dlatego życie mimo, że momentami bywa trudne to jest piękne. Chwile jakie mamy możliwość przeżywać łączą się we wspomnienia. Takie, które pozostają w nas na zawsze. Może dlatego szukamy towarzystwa do spełniania własnych marzeń. Może dlatego ktoś wymyślił właśnie przyjaźń, aby ludzie mogli spełniać marzenia i nie czuć się przy tym samotni. Jeżeli tak to ten ktoś Bóg , czy ktokolwiek, czy cokolwiek co ten świat stworzyło miał piękny pomysł. 

Poczucie szczęścia.

Dzisiaj w pracy mieliśmy spotkanie szkoleniowe z psychologiem. W zasadzie tematyka totalnie inna, ale z uwagi na brak parcia na realizację tylko programu szkolenia wywiązała się fajna dyskusja na temat samooceny, poczucia własnej wartości, czy poczucia szczęścia. Niby zwykła dyskusja, a tak bardzo otwierająca spojrzenie na siebie z zupełnie innej strony.

Czym jest szczęście ? Każdy ma je inaczej zdefiniowane. O ile w ogóle ma. Czym jest szczęście dla mnie ?  Zależy, czy z zasady, czy takie w pełni. Z zasady jest chyba tym co kocham najbardziej to fotografowanie, podróżowanie. To mi daje spełnienie. Ludzie zakładając rodzinę zakładają, że ich celem życiowym jest poczucie szczęścia własnych dzieci. A jakie ono jest to już kwestia każdego z osobna. Ja dzieci nie mam, ale jak pomyślę co jest moim celem  w życiu to chyba bycie na tyle dobrym człowiekiem, abym nigdy nie odczuł ich braku. Abym miał wokół siebie ludzi, którzy dadzą mi poczucie szczęścia. Przynajmniej na tyle na ile jest to możliwe.

feeling emotions.

Skąd w ogóle takie rozmyślania. Ano przez tego jegomościa z fotografii, który szukając własnego szczęścia podsyła mi co rusz nowe pomysły. Na podróże, na zmianę miejsca na życie, na spróbowanie czegoś innego, nowego. To czasami są błahostki, czasami większe plany, od zakupów na fromarku, czy jazdy na hulajnodze po wyjazd na stałe do USA. Lubię takich pozytywnych szaleńców, ludzi nie bojących się wyzwań prostych i trudniejszych. Jest taki genialny cytat Jacka Kerouac'a : (...) bo dla mnie prawdziwymi ludźmi są szaleńcy ogarnięci szałem życia, szałem rozmowy, chęcią zbawienia, pragnący wszystkiego naraz, ci, co nigdy nie ziewają, nie plotą banałów, ale płoną, płoną, płoną, jak bajeczne race eksplodujące niczym pająki na tle gwiazd, aż nagle strzela niebieskie jądro i tłum krzyczy „Oooo!” I to chyba cały Kuba. Ziomek z internetu, który ewaluuje tak samo jak i nasza znajomość. 

Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to, co oswoiłeś.

Marzenia marzeniami, ale w życiu nie można mieć wszystkiego, ale można zrobić dużo, by nie stracić tego co się ma. A ja chciałbym być mądry życiowo, zmieniać to co zmienić mogę, pogodzić się z tym na co wpływu nie mam. Chciałbym umieć kochać mądrze, a nie zachłannie. Chwytać szczęśliwy dzień, a nie panikować i rozmyślać, czy kiedyś się on skończy. Chciałbym, by ludzie rozumieli, że, czasami dla całego świata można być nikim, a dla kogoś można być całym światem.

A jaki jest sekret na to wszystko ? Jest bardzo prosty: Uśmiechać się i pozwolić sobie patrzeć...sercem.

bo najważniejsze jest niewidoczne dla oczu…

I niech to będzie puenta tego wpisu trochę o modzie, trochę o przyjaźni, czy marzeniach. Trzeba kochać siebie takim jakim się jest, trzeba mieć marzenia i je spełniać, trzeba dbać o tych, których się ma, a przy tym wszystkim trzeba dbać o siebie i spełnianie własnych potrzeb, bo wtedy można poczuć się szczęśliwym. Nie można być egoistą, ale nie można też oddawać więcej niż się ma. Trzeba patrzeć sercem, ale mądrze. 

I wiecie nie marzę teraz o niczym więcej jak o tym, by usiąść i potracić wolny czas z moim friendem, pogadać i poplanować najbliższy wyjazd, kupić coś w ciuchbudzie i wypić słabe piwko, zrobić kilka zdjęć i wrzucić kolejne 30 zdjęć na instagrama. Niby proste, a szczególne.

Don't worry - be happy :)

Pełna galeria: F&G_KUBA_BEACH_BOY

 

TRUE FRIENDS

09 sierpnia 2022

Klauzula RODO

WROĆ DO BLOGA

Zapraszam do obserwowania i subskrypcji